Najpierw ustalamy, co nie może stanąć
W działającej firmie nawet krótka przerwa może mieć realny koszt. Dlatego pytamy o godziny pracy, urządzenia krytyczne, możliwość wyłączeń i osoby odpowiedzialne po stronie klienta. Dopiero wtedy układamy harmonogram.
Porządkujemy także to, czego nie widać
Czytelne rozdzielnice, poprawne oznaczenia i aktualna dokumentacja ułatwiają każdą późniejszą naprawę. Przy modernizacji zwracamy uwagę nie tylko na efekt dzisiaj, lecz także na dostęp serwisowy i możliwość dołożenia kolejnych urządzeń.
Jeden kontakt przy kilku instalacjach
Możemy połączyć prace elektryczne z zasilaniem awaryjnym, pomiarami, monitoringiem, systemami pożarowymi i stałą opieką techniczną. Zarządca lub właściciel nie musi za każdym razem od początku tłumaczyć obiektu nowej ekipie.